piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział 2 :)

* Następnego dnia rano *
Obudziłam się dość wcześnie chociaż to się bardzo rzadko zdarza.Poszłam wykonać poranną toaletę i ubrać się. Zeszłam do kuchni zrobić śniadanie, ale cały czas w głowie siedział mi wczorajszy dzień i nie mogłam się skupić. Po 15 minutach jedzenie było gotowe a Meg właśnie wstała.
-Dzień dobry śpiochu.- powiedziałam.
-Dzień dobry,  Ty już nie śpisz? - spytała zdziwiona.
-Nie jakoś nie mogłam.
-To niepodobne do ciebie. Co tak ładnie pachnie?
-Śniadanie zrobiłam omlet i do tego smażone jajko z boczkiem.
-Mniam !!!
-Siadaj już wszystko gotowe.
Zjadłyśmy śniadanie i zaczęłyśmy się szykować jak co dzień do pracy. Po pół godziny byłyśmy już gotowe gdy nagle zadzwonił mi telefon. Był to mój tata.
*Rozmowa telefoniczna*
-Cześć tato.
-Cześć córeczko. Jak tam u ciebie?
- A dobrze właśnie wychodzimy do pracy. A jak u ciebie?
- Bardzo fajnie dostałem propozycje pracy w Hiszpanii na 2 lata.
-Ciesze się bardzo.
- Teraz mam 2 tygodnie wolnego i chce cie odwiedzić.
-To bardzo fajnie przyjezdzaj. A kiedy?
-Gdzieś jutro wieczorem będę.
- Dobrze muszę kończyc.Pa
-Pa córciu do zobaczenia. 
Wyszłyśmy z domu i jak zwykle podążyłyśmy do Mc Donald's do pracy.
- A właśnie Jade miałam cie zapytać i co zadzwoniłaś do Harrego?
- Po co niby miałam by dzwonic do niego.Zresztą on pewnie wszystkie dziewczyny tak podrywa.
-Oj nie przesadzaj i daj mi twój telefon.
-Po co ci on?
-Zobaczysz i nie marudz tylko daj.
-Dobrze masz- Odpowiedziałam jej podając telefon do reki.
-Jeszcze mi podziękujesz za to.
-Megan co ty kombinujesz?
-Nic trzymaj telefon bo dzwoni już.
-Że ...-Nie skończyłam bo w słuchawce usłyszałam głos loczka.
*Rozmowa ze stylesem *
-Halo.
-No cześć to ja pamiętasz mnie?
-Oczywiście jak bym mógł nie pamietać o takiej ślicznotce.
-Przestań bo się zawstydzę.
-Przeciez mówię prawdę.
-Oj nie przesadzaj.
-Co jednak zmieniłaś zdanie?
-Powiedzmy ze tak.
-To się ciesze spotkajmy się wieczorem w parku przy fontannie.
-Dobrze.
-To do zobaczenia.
-Do zobaczenia.
Rozłonczył się i Meg naskoczyła na mnie pytając się :" Umówilas się z nim?"
-Tak.- Megan zaczęła skakać ze szcześcia a ja wraz z nią.
Poszłyśmy do pracy i tam nic ciekawego się nie działo. Byłam trochę zdenerwowana randką ze stylesem jeśli można to nazwać randką.Pierwszy raz umówiłam się z chłopakiem bo przez podruze nie miałam okazji spotkać się z kim kolwiek.

_____________________________________________________________________________
3 Kom - 3 rozdział
przepraszam za błędy.

3 komentarze:

  1. ♡♡♡♥♥♥♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na next. super opowiadanie

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne, czekam na next ;) będę czytać
    zapraszam również do mnie : http://historyjka-z-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń